satyra

Janusz Minkiewicz zadebiutował na łamach „Cyrulika warszawskiego” (nr 52, 1932) wierszem satyrycznym Konfessyja wigilijna Polaka-katolika z refrenem: „Boya wina, Boya wina. Boya bardzo wielka wina”. Jak pisze Antoni Marianowicz we wstępie do Bilansu osobistego: „Prawdziwi znawcy dostrzec już mogli w tym wierszu, jak i w kilku następnych, te elementy, które wkrótce stanowić miały znak rozpoznawczy twórczości Minkiewicza: precyzję i jasność ekspozycji, skłonność do zabawnych inwersji i igraszek słownych, wirtuozerskie władanie rymem, który stawał się świetnie współgrającą z treścią zabawą samą w sobie, wreszcie dowcip – zuchwały, często aż nadto brutalny, lecz bezbłędnie trafiający w sedno”. Nieco dalej kontynuuje myśl: „Pisząc o debiucie Minkiewicza, wymieniłem kilka cech, wyróżniających jego wiersz spośród dziesiątków innych utworów satyry post-skamandryckiej. Poza dowcipem, który jest darem Bożym i którego analizowanie prowadzi do katastrofalnych skutków (vide literatura fachowa), cechuje twórczość Minkiewicza niezwykła maestria słowna. Jego wierszyki o Tatarze, co miał katar, lub o otomanie Oto Manna weszły w język potoczny, zyskując sobie popularność anonimowych „skrętaczy języka”. A powiedzonko „prima aprilis, to nie grypa, lecz syfilis!” – czyż nie ma cech wyrażenia przysłowiowego? No a limeryki? Przecież to on „odkrył” je i „zaimportował” dla polskich czytelników, stając się propagatorem i niedoścignionym majstrem tego tak popularnego później gatunku rymotwórczej zabawy”.

cyrulik

Wierszyk historiozoficzny

Ukrainiec dał mu w gębę,
Litwin mu siedzenie sprał,
Niemiec wybił wszystkie zęby,
Potem kulę w łeb mu dał.

Nad śmiertelnym go barłogiem
Spytał ktoś, ciekawski zbyt:
– Kto największym twoim wrogiem?
Ów, nim skonał, charknął: – Żyd!

„Gazeta Wileńska” 1940, „Stanczyk”, Lublin 1944

 

Otomana
Uwaga: Miałem przyjaciela o niemieckim nazwisku Otto Mann

Oto motto Otto Manna:
– Grunt do dobra otomana!
Po to Otto ma to motto,
Byście rzekli: – Kto to Otto?

Otto jest erotoman,
Co fabrykę ma otoman.

Dziwną teraz ma Mann manię:
Siedząc na mej otomanie,
Mówi grając ze mną w lotto:

– Oto
Otomana
Od Otto
Manna –
Erotomana!

 

Spowiedź powszechna Polaka-katolika

Że się Hlonda nie dość boi
Sanacyjny polski reżym,
Że nierządem Polska stoi,
Że nią rządzi rząd, a nie Rzym…
– Boya wina, Boya wina,
Boya bardzo wielka wina!

Że rym straszny – do biskupa! –
Już drukują wprost, w całości –
I że z tego powodu pa-
Noszą się tak „Wiadomości”…
– Boya wina, Boya wina,
Boya bardzo wielka wina!

Że w młodzieży się podważa
Wiarę w piekło i bociana,
Że w miazmatach młódź się tarza
W służbie Moskwy i Szatana…
– Boya wina, Boya wina,
Boya bardzo wielka wina!

Że rozpusta w kraju hula,
Tudzież hańba, fałsz i zdrada,
Że papieska na nic bulla,
Że moralność podupada…
– Boya wina, Boya wina,
Boya bardzo wielka wina!

Że Narodu szarpiąc łono
Plotką z wszelkiej czci wyzutą,
Najpierw wieszcza oczerniono,
Potem jeszcze go otruto!…
– Boya wina, Boya wina,
Boya bardzo wielka wina!

Że żyć można z tamtą i z tą,
Potem znowu raz z tą, raz z tą,
Że być można masochistą,
Lub – bezkarnie!!! – pederastą!..
– Boya wina, Boya wina,
Boya bardzo wielka wina!

„Cyrulik Warszawski” 1932

Że się Hlonda nie dość boi… – ks. Kardynał August Hlond (zm. 1947), prymas Polski.
Że rym straszny – do biskupa – w roku 1932 Boy-Żeleński opublikował esej pt. Śmiech, drukując tam słowo „dupa” bez wykropkowań. Jerzy Paczkowski pisał wtedy o „radości, jaka ogarnęła cały naród, kiedy dzięki Boyowi po raz pierwszy od czasów Potockiego ukazały się w druku pełne cztery litery”.
Najpierw wieszcza oczerniono – Boy w przedmowie do zbiorowego wydania dzieł Mickiewicza (1929) zajął się dość frywolnie prywatnym życiem wieszcza, czym wywołał burzę pośród kołtunerii.
Potem jeszcze go otruto – Czy Mickiewicz umarł otruty? To słynny artykuł, którym Boy wywołał jeszcze gwałtowniejszą reakcję „reakcji”.
Bezkarnie!!! – pederastą – nowy kodeks karny z roku 1932 zniósł karalność homoseksualizmu. Boy-Żeleński niejednokrotnie przedtem się tego domagał.